W Krutyni mamy muzeum przyrodnicze, które mieści się w zabytkowej stodole mazurskiej tuz przy siedzibie Mazurskiego Parku Krajobrazowego.
Aby zwiedzić muzeum trzeba zajść do
biura M.P.K znajdującego się za budynkiem a drzwi muzeum zostaną otwarte nawet dla jednej osoby:-). Warto tu zajrzeć nie tylko dla samych eksponatów ale i z powodu ostatnich pasjonatów, którzy tworzą i dbają o to miejsce! Opowiedzą Wam ciekawe historie, o każdym eksponacie, który własnymi rekami najczęściej przygotowali, zdobyli lub zrobili...
piątek, 12 lipca 2013
niedziela, 7 lipca 2013
zielarka
Dawno nie blogowałam, bo lato jest tak rozkosznie absorbujące! Oprócz codziennych obowiązków przy-szuwarowych przerabiam ogromne ilości jagód, wiśni, porzeczek. Układam bukiety do wszystkich pokoi a także gromadzę rożne zioła, zbieram kurki, nasiona, suszę kwiaty lipy na zimowe napary, robię nalewki z dzikiego bzu... Słowem zamieniam się w zielarkę, czyli robię to co lubię najbardziej!
sobota, 29 czerwca 2013
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Krutyńska pasieka
Już od dawien dawna w okolicy wiadomo, że dobry prawdziwy miód można dostać u sołtysa w Krutyni.
Przy okazji zakupu kolejnego słoika miodu dla szuwarowych gości zrobiłam mały wywiad połączony z sesją miodową;-))
Produkcja miodu wbrew pozorom to dość skomplikowany proces, a przynajmniej wydaje się dla takiego laika jak ja. Same słownictwo związane z wyrobem miodu oraz informacje o kolejnych etapach jego powstawania narobiły mi niezłego zamętu w głowie. Udało mi się te informacje odrobinę uporządkować po przewertowaniu parudziesięciu stron internetowych poświęconych tematyce pszczelarstwa.
Okazuje się, że te niepozorne owady mają przeogromne znaczenie dla nas. Ok. 90% wszystkich roślin, a w tym 70% roślin użytkowych to rośliny owadopylne
(entomofilne). 1/3 produktów żywnościowych ma bezpośredni lub pośredni
związek z zapylaniem przez owady. Wśród owadów zapylających
najważniejszą grupę stanowią pszczoły miodne (Apis). Cechą odróżniającą je od innych owadów jest wierność jednemu gatunkowi kwiatów,
polegająca na tym, że podczas jednego oblotu pszczoła odwiedza jeden
gatunek kwitnącej rośliny. Pyłek osadzający się na włoskach zbieraczki
jest przenoszony na kwiat tego samego gatunku, zwiększając znacznie
prawdopodobieństwo jego zapylenia.
W Krutyńskiej pasiece znajduje się około 50 uli a każdy zamieszkuje do 80 tys pszczół.
Czy wiecie na przykład, że taka jedna pszczoła przez cale swoje pracowite życie wytwarza ok jednej łyżki miodu?!
Pierzga – pokarm pszczół, który powstaje w wyniku fermentacji pyłku roślin owadopylnych (entomofilnych) albo wiatropylnych zbieranego przez pszczoły robotnice różnych gatunków pszczół. Z pyłku zebranego z kwiatostanów pszczoły formują na ostatniej parze odnóży obnóża.
Po przyniesieniu do ula (gniazda) składają je do komórek plastra, a
pszczoły ulowe (młode) ubijają je w komórce. W temperaturze ula (temp 35
°C) i warunkach beztlenowych zachodzi fermentacja mlekowa zgromadzonego pyłku. Pierzga jest gromadzona przy czerwiu.
Pierzga jest zatem naturalnie przetworzonym przez pszczoły pyłkiem
kwiatowym, który dodatkowo został wzbogacony wydzielinami organizmów
pszczół. Pierzga jest pokarmem larw (czerwiu otwartego) i młodych
pszczół.
Powyżej to węza – używany w pszczelarstwie szablon z wytłoczonymi kształtami komórek plastra pszczelego umieszczany w ramce. Rozmiar dostosowany jest do wielkości i kształtu ramki, najczęściej prostokątny. Węzę z wosku osadza się w ramce poprzez wtopienie w drut przewleczony przez nią. Dzięki zastosowaniu węzy plastry tworzone przez pszczoły mają regularny kształt o określonej wielkości komórek.
Węza produkowana jest przemysłowo lub samodzielne przez pszczelarzy.
Do produkcji węzy używa się stalowych walców z wytłoczonym wzorem dna
komórki plastra pszczelego, który potem wylepia się woskiem.
Zbieranie stopionego wosku ze zużytego plastra. Tak nabyty wosk zuzywa sie potem do produkcji:
- do produkcji węzy pszczelej,
- do produkcji świec, które zapalone pachną miodem;
- do produkcji środków czystości typu pasty, nabłyszczacze,
- do pielęgnacji dredów,
- jako środek polerski w produkcji cukierniczej i farmaceutycznej,
- wybielony na słońcu lub za pomocą substancji chemicznych wosk pszczeli nosi nazwę wosku białego i jest stosowany np. do produkcji kosmetyków.
Barwa plastra zmienia się od białej do żółtej przez brązową aż do
prawie czarnej, co jest wynikiem procesu ich starzenia się. Po
wytopieniu z plastrów uzyskuje się wosk pszczeli.
Kit pszczeli to lepka substancja żywiczna powstająca z żywic roślinnych zebranych przez pszczoły
z pączków i młodych pędów topoli, brzozy, świerku, kasztanowca i innych
drzew oraz roślin zielonych. Kit służy pszczołom głównie jako materiał
uszczelniający i dezynfekujący. Powlekają nim wgłębienia, uszkodzenia i
szpary w ścianach ula,
regulują szerokość wylotka na zimę. Pokrywają też nim („mumifikują“ – w
celu zapobieżenia ich rozkładowi) ciała martwych szkodników, które
wtargnęły do ula (ryjówki, myszy), a których, ze względu na rozmiary,
nie są w stanie usunąć na zewnątrz. Kit wykazuje silne działanie bakteriobójcze. Ta właściwość znalazła
zastosowanie w lecznictwie. Kit pszczeli przyśpiesza procesy gojenia i
regeneracji tkanek, jest skuteczny również w przypadku oparzeń. Ponadto
może być używany przy przeziębieniu, paradontozie i chorobach układu pokarmowego.
Miodarka (wirówka) to urządzenie do odwirowywania miodu z plastrów pszczelich. Jest to wykonany ze stali nierdzewnej cylindryczny bęben. W środku znajduje się wirnik (kosz), połączony z mechanizmem napędowym. Do wirnika wkłada się ramki i pod wpływem siły odśrodkowej miód wylatuje z komórek plastra. Przy dnie miodarki znajduje się zawór, którym ścieka miód.
Ciekawe czy się za mną zgodzicie, ze pszczelarstwo wydaje się być fascynującym tematem?
Tak czy inaczej nasi goście jutro będą się raczyć chałką ze świeżutkim krutynskim miodkiem....
sobota, 22 czerwca 2013
V Noc Krutyńska
Pod hasłem Nocy Krutyńskiej kryje się Noc Kupalna, zwana te Kupalnocką lub Kupałą po prostu.
Dla przypomnienia podaję za Wikipedią: to słowiańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca,
obchodzone w najkrótszą noc w roku, czyli najczęściej (nie
uwzględniając roku przestępnego - w tym przypadku święto przypada noc
wcześniej) z 21 na 22 czerwca (późniejsza wigilia św. Jana – potocznie zwana też nocą świętojańską i posiadająca wówczas wiele zapożyczeń ze święta wcześniejszego – obchodzona jest z 23 na 24 czerwca). Na południu Polski, Podkarpaciu i Śląsku uroczystość o podobnym charakterze zwie się sobótką lub sobótkami, na Warmii i Mazurach palinocką. Jest to święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i
miłości, powszechnie obchodzone na obszarach zamieszkiwanych przez ludy
słowiańskie, ale również w podobnym charakterze na obszarach
zamieszkiwanych przez ludy bałtyckie, germańskie i celtyckie, a także
przez część narodów wywodzących się z ludów ugrofińskich, np. Finów (w Finlandii jest jednym z najważniejszych świąt w kalendarzu) i Estończyków. Na Łotwie pod nazwą Līgo jest świętem państwowym, a po odzyskaniu niepodległości 23 i 24 czerwca stały się dniami wolnymi od pracy.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
V Noc Krutyńska oznacza, że impreza odbyła się już po raz piąty w Krutyni, ale nam udało się trafić na nią dopiero pierwszy. Zarówno my i jak i Szuwarowi goście jesteśmy pod WIELKIM wrażeniem!
Goście ze Szwajcarii podsumowali tę noc jako najromantyczniejsze ich przeżycie w życiu!
Wszystko zaczęło się z opóźnieniem spowodowanym gwałtowną burzą, która postawiła cala imprezę pod znakiem zapytania. Na szczęście burza przeszła tuz po 19.00 a do tego wspaniale oczyściła atmosferę po całodniowym upale. Były występy szkolne, ludowe, można było zakupić ciasta, wianki a także wrzucić pieniążek po przejażdżce łodziami - a wszystko to na szczytny cel zorganizowania wycieczki szkolnej.
Najpiękniejsza jednak część imprezy odbyła się nad Krutynią, w magicznej oprawie unoszących się mgieł..... Wszyscy zasiedliśmy do łodzi i w asyście muzyków popłynęliśmy w gorę rzeki rzucać wianki.
Mrok gęstniał z każdą chwilą, ale za to po drodze mieliśmy przygotowane ogniska na specjalnych platformach na wodzie. Czad!!!
Potem odbyło się wielkie kąpanie a woda była naprawdę ciepła tej nocy.
A na koniec wrzuciliśmy wianki ...
Co za noc!
Witaj lato!
wtorek, 18 czerwca 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















T


























