sobota, 4 maja 2013

Tea time




Majówka się kończy, a od wrażeń i co tu dużo mówić  głównie nawału pracy - w głowie aż huczy.
Ale pozytywnie, żeby nie było;-)) i ja tak właśnie lubię.
Były bryczki, pikniki, spacery, ogniska, gry i zabawy na zewnatrz oraz dużo ciekawych spotkań i rozmów.
Słowem: się działo!
A teraz spać, spać, spać...................
Dobranoc!

czwartek, 2 maja 2013

Majówkowe śniadania w Werandzie








wreszcie ruszyło na moim blogu, 
wreszcie zdjecia idą w eter. 
bo już się stęskniłam za blogosfera!
A majówka jest bardzo ... ciekawa, dużo się dzieje, goście dopisali, i pogoda na razie jest niezła.

Ruszyło tez popołudniowe  serwowanie kawy/koktajli i ciast.
W następnym poście sami zobaczycie jak wygląda nasz tea time, zapraszam!

środa, 1 maja 2013

Help!

Drodzy blogowicze, czy ktos z Was moze mi sluzyc porada w sprawie wrzucania zdjec na bloga? Co sie stalo i nie moge nic wrzucic .... Z bloggera nie moge sie doczekac odpowiedzi w sprawie tego problemu?
Blog zamiera bo nie maja sensu wpisy bez możliwości załączania zdjęć....

wtorek, 23 kwietnia 2013

kle kle



Bociek - z każdej strony oglądał komin, zaglądał nawet do środka, spijał wodę a przede wszystkim bardzo ładnie pozował do zdjęć. Może byłoby fajnie mieć prywatnego bociana ale niekoniecznie na kominie werandy.W końcu odleciał a Tosiek już nie wolał wrona tylko Botian! Botian


Ktoś ma się ochotę pobujać w sosnach?



piątek, 19 kwietnia 2013

ach wiosna!



Na wczorajszym spacerze zaobserwowaliśmy pierwsze przylaszczki 
oraz tabuny rozanielonych żab, które wybrały się na ''amory''  więc im nie przeszkadzaliśmy. 
Wszystko budzi się do życia w tempie ekspresowym nadrabiając stracony czas.
Już są pierwsze legi ptaków, bo słychać ich kwilenie jak i nawoływanie żurawi.
Po niebie suną spóźnione klucze ptaków.
W ogrodach płoną ogniska z palonych traw i gałęzi.
Ach wiosna!!!

I jeszcze ogłoszenie: 
przepraszamy za chwilowe problemy z wirusem na naszej stronie www.szuwary.com
Pracujemy nad jej szybkim uruchomieniem!


środa, 17 kwietnia 2013

Chce sie zyc!



Sanki schowane, kombinezony narciarskie tez a boćki powróciły do gniazd - 
wiosna do Krutyni wreszcie doszła! 
Mamy jeszcze lachy śniegu ale bałwana już się z tego nie ulepi! 
Dobrze jest zasiąść do bloga po całym dniu pracy w ogrodzie choć plecy bolą bo nie znam umiaru jak już zacznę grabienie... Jak już śnieg wreszcie ustąpił to widać jak każdy kawałek ziemi aż się prosi o pracę... Myślę, tez ze o tej porze najlepiej rozumiem co mistrz Twardowski miał na myśli pisząc o ''bladożółtej PSIEJ trawce''..... Ale są tez już pierwsze kwiatki, a ptaki taaak śpiewają!

Chce się znowu żyć!

niedziela, 7 kwietnia 2013

ONA


Z tęsknoty za zielonym wyhodowałam sobie listki, śliczne, szczególnie na tle tego śniegu za oknem i 
mrozu -5! Jak długo to jeszcze potrwa???

Wyniki ankiety na menu śniadaniowe wskazują granolę i omlet z łososiem i rukola na glowne wygrane!
A więc w weekend majowy będziemy je serwować. 
Mamy jeszcze jeden wolny apartament, zapraszamy!

Chyba do tego czasu takie zielone paczki będą już na drzewach? Blog pokazuje, ze rok temu były już pierwsze zawilce i przylaszczki...

Może w tym tygodniu ONA wreszcie nadejdzie???

3majmy kciuki.


środa, 27 marca 2013

Jak?!




Nie przypominam sobie czegoś takiego jak Biała Wielkanoc, a teraz taką na pewno będziemy miec. 
Te tony śniegu nawet przy lekko ponad zerowych temperaturach nie mają szans na rozpuszczenie się. 
Brak mi przekonania do takich świąt i nie mam wielkiej weny twórczej...
Pozostaje mieć tylko nadzieję, ze od Wielkanocy puszczą mrozy i wreszcie zobaczymy trawę i kwiaty.
 Chcę poczuć zapach trawy, zobaczyć inne kolory niż szaro bure i przestać ubierać dzieci w kombinezony narciarskie a Kuba chce wiedzieć jak zajączek ma się przebić przez te zaspy i donieść prezenty?
No jak?


środa, 20 marca 2013

od dzis wiosna!

jak wygląda wiosna w tym roku - każdy widzi. 
ale ona tu jest! słychać ją w powietrzu, ptaki już śpiewają inaczej. 

na razie wycięliśmy sobie kawałek wiosny sami i posadziliśmy w śniegu aby odczarować pogodę! 


wtorek, 19 marca 2013

Szuwarowa Śniadaniowia

Na wsi krutynskiej czasem zazdrości się tym co mieszkają w Wielkich Miastach i maja dostęp 
do ... Pewnych Miejsc.   
Oprócz oczywistych jak kino, teatr, wystawy, galerie, czy muzea mi najbardziej brak ... 
Śniadaniowi czyli tak modnych teraz, fajnych miejsc do zjedzenia niesztampowego śniadania. 
 Ale czasem z takiej zazdrości wychodzą pozytywne rzeczy, bo przecież mogę ''skopiować'' to co najlepsze z tych miejsc i wprowadzić w naszej Werandzie. 
Klimatyczne śniadanie to takie gdzie podają świetne jedzenie, są ciekawi ludzie, a dobra muzyka, gazety i dodatki tworzą zgraną całość. 
Po prostu w takim miejscu chce się siedzieć choćby i cały dzień na śniadaniu.
Zaczęłam przygotowywać menu, a moje pomysły postanowiłam poddać Waszej ocenie, więc to też od Was zależy co będziemy serwować w naszej Werandzie. 
Umieściłam ankietę przed tym postem z pytaniem: 
Co Wy byście wybrali na Wasze Śniadanie w Werandzie?

Glosujcie proszę klikając po lewej stronie ankiety /kwadraciki/ i może być więcej niż jeden wybór!


 A u nas dziś pita z humusem własnego wyrobu oraz zupa-krem z marchwi i imbiru





czwartek, 14 marca 2013

En La Caña

 -20C - tyle u nas było dziś w nocy, śniegu pol metra = mazurskie przedwiośnie.
Zima tu trwa już 5 miesięcy i jest duże prawdopodobieństwo, 
że będziemy mieć również białą Wielkanoc!
Trzeba było przenieść się do Hiszpanii i tam założyć Szuwary, już sprawdzilam nazwe: 
En La Caña
 
A wiec do zobaczenia !
Po hiszpańsku "Do zobaczenia!" brzmi "¡Hasta luego!"

niedziela, 3 marca 2013

czarno-biale


Uległam modzie na czarno białe. 
I  musiałam mieć coś takiego u nas w domu, po prostu mu-sia-łam!
Trochę farby, drobne zakupy numerków porcelanowych na e-bazarze i parę zleceń wycinek dla Macka popartych zdjęciami z moich ulubionych blogów.
 I czarno biały zakątek biurowy gotowy! 
Plus 2 małe stoliki i duży stół pseudo-euro-paleta tez made by nieoceniony Maciek! 
Żeby nie było wątpliwości stół został ostemplowany ''Pomysłem na Drewno''. 
Przydał się nawet stary, bo pamiętający jeszcze naszego dziadka dziurkacz oraz retro radio.
Chyba już odkryłam po co jest zima: aby mieć czas na takie właśnie eksperymenty!